sobota, 23 lipca 2016

KURWA MAĆ!

KURWA MAĆ!

   "Kurwa; kurwa mać; nosz kurwaaa; Ooo kurwa!; noooo kurwa no!" - to słowa które odkąd zobaczyłam na usg dwie glizdeczki towarzysza mi każdego dnia ( zwłaszcza kiedy zostaję w domu sama z trójką dzieci). Gorzej niż menel. Boje sie pierwszego słówka moich dziewczyn...
    Helena już zapodaje " kurda mać ale jestem wściekła". Ale jakoś śmieszy mnie to. Lubie to słowo bo oddaje emocje. A emocje trzeba umieć rozładować. A to słowo potrafi zdziałać tyle, jest chyba magiczne :) no kurwa jest czy nie jest :) ? No raczej, że jest! I żadne tam kuźwa tudzież kurna nie zastąpią prawdziwej KURWY :) no to sobie poprzeklinałam od razu lepiej mogę iść spać! DOBRANOC.Miłych snów, kurwa :)

poniedziałek, 9 maja 2016

Życie jest fajne.

JEST SUPER!

   Mimo, że kryzysy pojawiają się często jest coraz lepiej! Zasypianie nie trwa już 2godzin w mękach i krzyku. Także tfu tfu jest pięknie :) Dzieci zasypiające po kąpieli ale tak na noc to jakiś luksus!
  Antonina- twins nr 1. Szogun, wiercipięta, gaduła. Jej mowa ciała krzyczy całą sobą. Na widok łyżeczki z czymkolwiek na niej ekscytuje się tak, że wszystkie jej kończyny machają jak na imprezie techno. Gada do siebie i wydaje tyle dźwięków, że sama się sobie dziwi :) jej fish face bawi mnie za każdym razem :) uśmiecha się cudownie, dusza towarzystwa, dziecko nie lubiące być w samotności (noście mnie, mówcie do mnie a będę szczęśliwa). Nauczyła się w końcu samodzielnie zasypiać co daje nam rodzicom +100 do energii.
  Kalina- twins nr 2. Rozważna, spokojna, śle uśmiechy każdemu kto tylko do niej zagada. Stopy to jej ulubiony gryzaczek :) Spokojna taka wyważona jakieś takie ciepło od niej bije :) poza syrkami uwielbia przekręcanie się na brzuszek.Turlanie się na macie to zabawa nr 1! Zasypianie poza wózkiem i fotelikiem to jeszcze poracha. wchodzą w grę tylko rączki i to tylko wtedy kiedy ona zechce kiedy ona nie zechce to wygina sie jak struna. Myk jest taki- daj jej się zmęczyć posmęcić a sama zdecyduje- no dobra idę spać. Najważniejsze jest to, że jak już zaśnie po kąpieli to śpiiiii i żąda tylko żarcia co ok 3h ale zje i śpiiiii także jest supcio!
  Twinsy- opuściły już moją pierś. 7 miesięcy #breastfeedingu było kochane. Tak się na końcu rozczuliłam, że to już ostatni raz w swoim życiu takie chwile... achh i ochh :)
  Helena- the oldest one! Kochana mądralka! zadziwia mnie każdego dnia swoimi tekstami. Dziś powiedziałam jej, że za dwa dni wyjeżdzam na trochę do cioci Agatki bo musze troszkę odpocząć na co ona " mamooo nie jedź. ciocia Agatka nie ma łóżka. a ja mam. i możesz na moim się zdrzemnąć, odpocząć, poleżeć pogadasz sobie" . Także tak... zastanawiam się teraz- jechać czy nie jechać :) bez łóżka to tak słabo trochę, ale skąd Hela ma takie info :) muszę to sprawdzić :) dodała po jakimś czasie " mamo ja nie będę płakała, przecież wrócisz i będziemy sie bawiły". Miłość razy milion!!!!
  Życie jest fajne. Moje życie jest fajne bo dałam im życie i zrobię wszystko żeby ich życia były jeszcze fajniejsze! Hej ho!


piątek, 26 lutego 2016

 TEN MOMENT...


...kiedy mam już dość. Nie mam już siły. Powtarzam do siebie przez cały dzień płacząc kiedy one płaczą. Nie przespałam ani jednej nocy od 5miesięcy. Nie wyszłam z domu na dłużej niż 2godziny. Nie wyszłam z domu nie myśląc, że już musze wracać bo na pewno ktoś jest już zmęczony i niezadowolony...Nie mam w sobie już spokoju i cierpliwości. Bolą mnie plecy, ręce i mózg. Psycha mi siada. Potrzebuje przerwy. Małej malutkiej  takiej na jeden dzień. Wszystko we mnie krzyczy "POMOOOOOCYYYY". A oni tylko mówią "podziwiam Cie, ja bym z trojką nie dał/dała rady", " z jednym nie ogarniam a co dopiero z trójką" jak sobie radzisz?" A więc moi mili NIE RADZĘ sobie. Nie radzę sobie- i co teraz ? A no nic. Mam dzieci, kochane cudowne bezzębne uśmiechy dwójki twinsów i mądrale dwulatkę dla których nie mogę się poddawać. Właśnie dla Was będę walczyć. Dla Was chcę być silna, mądra, piękna i szczęśliwa. Dla siebie też powinnam. Ale narazie nie umiem. Narazie robię to dla Was o sobie pomyślę później jeśli nie zwariuję. Co mnie nie zabije to wzmocni. Jesli taak jest to bede wkrotce super hero :) Jeśli nie to odwiedzajcie mnie w psychiatryku, proszę :)


niedziela, 17 stycznia 2016

NEXT STEP

NEXT STEP

     Twinsy zaszczepione, zważone (6,2kg!!) i już w nowym rozmiarze 68cm :)! Czas leci, te wszystkie chwile są takie ulotne choć bywają wyczerpujące... ale to minie! Trzeba cieszyć się małymi rączkami syrkami, bezzębnymi uśmiechami i mieć cierpliwość na nocne wstawanie lulanie bujanie i inne mniej fajne aktywności... To, że te wszystkie etapy się tak szybko zmieniają daje mi siłę na przetrwanie każdego dnia :)
     Helenka dwulatka ma teraz fazę okazywania swojej złości i niezadowolenia przez machanie łapkami, bicie, kopanie i inne ciosy kung fu :) Jesteśmy cierpliwi, tłumaczymy jej spokojnie ale póki co nie działa chyba :) I tak jest super kochaną mądralą. Nawet już nocne sikanie zgłasza i idzie sama na nocnik :) a no i najważniejsze- pierwszy wyjazd do dziadków na Kujawy bez mamusi :D Dziadek przerażony, że będzie płakać za mamą, na co Helena mówi do niego " Dziadkuuu no coo tyyyy nie będę płakać " i tymi słowami przekonała go, spakowała się i pojechała... 3mam kciuki za dziadków bo, że Helena sobie da radę to nie wątpię :)
     Ja-matka- Dżodżo ćwiczę dalej, co dwa dni. Aktualnie skalpel z Ewunią Ch. :) Nawet męża zaangażowałam do ćwiczeń :D mam nadzieję, że wytrwamy i będziemy z siebie już wkrótce dumni :D no i będziemy fit jędrni piękni i w ogóle cacy  :D



                                                                      LOVE


                                                                    KSIĘŻNICZKA :)


                                                          MATKA NO MAKE UP



TWINSY 


sobota, 9 stycznia 2016

Będę Fit Mamuśką :) !

        Miałam to zrobić przed końcem 2015 ale nie wyszło. Postanowień noworocznych nigdy nie robię bo nie lubię. Zaczynam oficjalnie  od dziś  09.01.2016. Nie chcę mieć opony, boczków, cellulitu i wiszącego tricepsa :) no i tak - 4kg jeszcze by się przydało! Będę ćwiczyć! Ruszać tyłek systematycznie! Plan jest taki: co dwa dni COŚ. Dzień ćwiczeń, dzień przerwy, dzień ćwiczeń, dzień przerwy itd. Pomoże mi w tym mam nadzieję FIT MOM- Ania Dziedzic (klik) ! Skorzystam z jej planu  " Pierwsze kroki do bycia fit mom". To tak na start co by się rozkręcić. W ciągu trzech miesięcy powinny być jakieś efekty. Zobaczymy... Chce też pływać, biegać, z wózkiem zasuwać na long walki i robić coś żeby nie mieć zadyszki za parę miesięcy jak będę ganiać moje twinsy i Heluszkę :D 
          FINGERS CROSSED!!!