piątek, 26 lutego 2016

 TEN MOMENT...


...kiedy mam już dość. Nie mam już siły. Powtarzam do siebie przez cały dzień płacząc kiedy one płaczą. Nie przespałam ani jednej nocy od 5miesięcy. Nie wyszłam z domu na dłużej niż 2godziny. Nie wyszłam z domu nie myśląc, że już musze wracać bo na pewno ktoś jest już zmęczony i niezadowolony...Nie mam w sobie już spokoju i cierpliwości. Bolą mnie plecy, ręce i mózg. Psycha mi siada. Potrzebuje przerwy. Małej malutkiej  takiej na jeden dzień. Wszystko we mnie krzyczy "POMOOOOOCYYYY". A oni tylko mówią "podziwiam Cie, ja bym z trojką nie dał/dała rady", " z jednym nie ogarniam a co dopiero z trójką" jak sobie radzisz?" A więc moi mili NIE RADZĘ sobie. Nie radzę sobie- i co teraz ? A no nic. Mam dzieci, kochane cudowne bezzębne uśmiechy dwójki twinsów i mądrale dwulatkę dla których nie mogę się poddawać. Właśnie dla Was będę walczyć. Dla Was chcę być silna, mądra, piękna i szczęśliwa. Dla siebie też powinnam. Ale narazie nie umiem. Narazie robię to dla Was o sobie pomyślę później jeśli nie zwariuję. Co mnie nie zabije to wzmocni. Jesli taak jest to bede wkrotce super hero :) Jeśli nie to odwiedzajcie mnie w psychiatryku, proszę :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz